Biznes chce podziału według szczepień, a co na to Polacy?

maseczka1 1

Systematycznie wzrasta liczba zakażeń koronawirusem w Polsce, a jednocześnie Polacy wykazują coraz mniej wiary w skuteczność szczepień. Czy w związku z tym, wkrótce czeka nas brutalne przebudzenie? Jaka jest opinia branży fitness na ten temat?

Niepokojące wnioski płyną z ostatniego sondażu przeprowadzonego przez Centrum Badawczo-Rozwojowe BioStat. Aż 70,4% Polaków obawia się kolejnej fali pandemii po okresie wakacji. Takich obaw nie ma natomiast 20,6% pełnoletnich respondentów. Podobnie, bo 75,2 % przyznaje, że odczuwa lęk przed nowymi wariantami wirusa, w tym Delta - pochodzenia indyjskiego oraz Lambda – pochodzenia południowoamerykańskiego.

Jesteśmy gotowi na lockdown?

Gospodarka, która nie zdążyła jeszcze powrócić na odpowiednie tory po długim okresie zamknięcia, mierzy się z wizją powtórnego lockdownu. Jaka jest opinia społeczeństwa na ten temat? We wspomnianym badaniu, tylko co piąty badany nie obawia się ponownych restrykcji wprowadzonych przez rząd w walce z Covid-19. Odmienne odczucia ma natomiast aż 79,5%. Chociaż statystyki wykazują wzrost zakażeń, który według ekspertów ma się nadal utrzymywać, to już 33,1% badanych nie wierzy, aby szczepienia były skutecznym sposobem zwalczania pandemii. Przekłada się to na coraz mniejsze kolejki w punktach szczepień. 

Dokładnie temat zbadał także SW Research: przywrócenia obostrzeń w jakimkolwiek zakresie spodziewa się 76 proc. respondentów między 25. a 34. rokiem życia i 77 proc. osób z wyższym wykształceniem. Powrót reżimu sanitarnego przewiduje 4 na 5 osób o dochodach w granicach 2001 – 3000 zł i częściej niż 3 na 4 mieszkańców największych miast (77 proc.).

Dla kogo obostrzenia?

Tematem, który najbardziej podzielił Polaków i także przedstawicieli branży fitness jest pomysł wprowadzenia ograniczeń wyłącznie dla osób, które się nie zaszczepiły. Na ten krok zdecydowały się już państwa europejskie takie jak: Francja i Grecja. Tego samego chce także 42,7% Polaków. Chcą także przedsiębiorcy. Dlaczego? Powód jest czysto ekonomiczny. Widmo IV fali pandemii oznacza kres wytrzymałości dla wielu firm. Przypomnijmy, że już dwukrotnie branża fitness została objęta najdłuższym zakazem prowadzenia działalności. Sektor skurczył się wówczas o około 10% przez podmioty, które nie wznowiły działalności. 

Marek Kowalski, przewodniczący Federacji Przedsiębiorców Polskich przekonuje: Niezaszczepieni to 37 mld zł potencjalnych strat dla gospodarki i 13 mld zł na pomoc zamkniętym branżom”. FPP optuje za uzależnieniem dostępu do usług i obiektów handlowych od zaszczepienia przeciwko koronawirusowi.  „Oceniamy, że wdrożenie naszej propozycji pozwoliłoby ograniczyć potencjalne straty i koszty o ok. 70 procent”. Jak przyznał Kowalski, Federacja jest świadoma fali krytyki jaka na nią spłynie, jednak w ich przekonaniu to jedyny sposób, aby ograniczyć zachorowania, śmiertelność i skutki gospodarcze powrotu do obostrzeń. 

Bunt w fitnessie

Podzielona jest także branża fitness. To wynik frustracji wobec niezrozumienia roli sektora przez rząd. Walka o to zrozumienie trwa, ale jak do tej pory wydaje się, że zaangażowanie wykazują jedynie przedstawiciele sektora fitness. Ograniczać dostęp do usług, które pozwalają wzmacniać odporność i dbać o zdrowie? Ciężko o zrozumienie dla tych decyzji. Dla przedsiębiorców jednak opcja przyjmowania klientów zaszczepionych albo całkowite zamknięcie klubów wydaje się oczywistym wyborem. A klienci? Podobnie jak pokazał sondaż, nie są jednogłośni w swoich przekonaniach. 

Analizując wypowiedzi i stanowisko Rady Medycznej, bliżej jej do wprowadzenia podziału w dostępie do usług niż wprowadzeniu całkowitego lockdownu. Prof. Magdalena Marczyńska przyznała wprost, że całkowity lockdown przekreśli sens i zasadność prowadzonego obecnie programu szczepień. Jeśli Polacy otrzymali obietnicę, że szczepienie ich ochroni i unikną ograniczeń w życiu codziennym, to w tym momencie wprowadzenie tych samych restrykcji dla wszystkich obywateli jest negowaniem tego, co było promowane. To głos, którym mówi niemal cała Rada Medyczna. Czy jednak Premier posłucha swoich doradców? Ciężko określić, bo stanowisko bliskiego Premierowi resortu pracy, rozwoju i technologii jest zgoła odmienne. Olga Semeniuk przyznała, że jeżeli będzie konieczność wprowadzenia restrykcji, to w jej opinii powinny objąć wszystkich. 

Obecne rozporządzenie zostało wprowadzone do końca wakacji, z zastrzeżeniem zmian, jeżeli sytuacja epidemiologiczna ulegnie pogorszeniu. Europa już reaguje na szalejący wariant Delta, można więc przypuszczać, że decyzje w Polsce zostaną wkrótce podjęte.

 

_______________________________________________________________________________________________________________________________________

 

Szukasz pomysłu na bezpieczny i stabilny biznes w branży fitness? Skontaktuj się z promotorami franczyzowego konceptu Dream Body - Premium EMS

mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

 

Bez nazwy 1